Wysoko wrażliwe osoby od dziecka czują się inne. Czy sami zauważamy, że jesteśmy nieco inni, czy raczej to przekonanie powstaje na skutek tego, co słyszymy od ludzi wokół na swój temat?
Jest nieco zwrotów i sformułowań, jakie bardzo często słyszą wysoko wrażliwe osoby. Nie tylko jako dzieci, ale także jako dorośli. Nie ma w tym nic dziwnego, nasza energia pamięta dynamikę relacji, w której wzrastaliśmy, w której się wychowywaliśmy i tę dynamikę najcześciej odtwarzamy jako dorośli – przynajmniej dopóki nie zaczniemy nad tym świadomie pracować.
Na przestrzeni lat pracy z wami zauważyłam, że są komunikaty, które notorycznie się powtarzają. To swoiste „szlagiery” słyszane przez wysoko wrażliwe osoby. Większość z nich byłaby nieszkodliwa, gdyby wysoko wrażliwy człowiek usłyszał taki komunikat kilka razy w życiu. Jednak powtarzane codziennie, często z dużym ładunkiem emocjonalnym i w dodatku od osób, z którymi mamy mocną więź – stają się programami, które pracują samoistnie w wysoko wrażliwym człowieku, najczęściej na jego niekorzyść. Większość z tych komunikatów podważa czucie danego człowieka, jego preferencje, połączenie ze sobą, prawo do postawy asertywnej.
Zebrałam kilka haseł, które wydały mi się najbardziej „popularne” – czyli takie, jakie wysoko wrażliwe osoby słyszą najczęściej. Przyjrzyjmy się im bliżej.
O tych hasłach mówiłam także w filmiku na moim kanale.
Co najczęściej słyszy wysoko wrażliwa osoba?
1. „Przesadzasz” (z wariantem „nie przesadzaj”)
To hasło, które jest numerem jeden. Będąc dużo bardziej sensytywnym masz zupełnie inny próg wrażliwości, niż ludzie wokół. Szybciej może dojść do przestymulowania.
W momencie, kiedy sygnalizujesz swój dyskomfort, a ktoś mówi ci „przesadzasz”, to podważa to, co czujesz. Słyszane codziennie przez ważne dla Ciebie osoby sprawia, że zaczynasz się zastanawiać „co jest ze mną nie tak”, zaczynasz wypierać bądź tłumić niektóre emocje. Osoby o silnym charakterze, uczą się „wytrzymywać”. Co z jednej strony może nawet nieco zadziałać korzystnie (trenujesz wewnętrzną wytrzymałość), z drugiej strony – wciąż uczysz się ignorować nadmiar bodźców, a także sygnały z ciała, co bardzo często kończy się nadmierną eksploatacją ciała (działasz, do całkowitego wyczerpania).
2. „Jesteś zbyt wrażliwa”
(z wariantem: „Nie bądź taka wrażliwa”)
To hasło, bardzo często z pretensją w głosie, z sarkazmem, bardzo mocno wpływa na obniżenie poczucia własnej wartości. Słyszane wiele razy sprawia, że podważasz, co czujesz, zaczynasz się zastanawiać, czy może ty „źle czujesz”, albo, że może Ci się „wydawało”. Zaczynasz wątpić w siebie, ignorować swoje odczuwanie świata i przestajesz umieć korzystać z własnej intuicji. Wrażliwi ludzie bardzo często w takich sytuacjach odsuwają się od swojego czucia i zaczynają polegać tylko na tym, co logiczne i racjonalne. Można w ten sposób prowadzić całkiem satysfakcjonujące z zewnątrz życie, natomiast wewnątrz – jest ono pozbawione głębszego sensu i przyczynia się do powstawania chorób na planie fizycznym. Żyjesz niby dobrze, niby poprawnie, niby tak jak wszyscy – ale nie czujesz, że żyjesz, niewiele rzeczy ma dla ciebie sens w takim „życiu”.
3. „Za bardzo to przeżywasz”
Tak jak w przypadku dwóch pierwszych haseł, tak i to słyszane wiele razy na przestrzeni lat sprawia, że zaczynasz odsuwać się od swojego czucia, od swojego wnętrza. Tutaj warto zauważyć, że często to hasło jest wypowiadane, aby wesprzeć człowieka wrażliwego w radzeniu sobie z daną emocją. Osobom nie wysoko wrażliwym wydaje się, ze jeżeli powiedzą Tobie, że „za bardzo to przeżywasz”, to „posłuchasz ich” i w jakiś magiczny sposób, jak za dotknięciem magicznej różdżki, przestaniesz coś przeżywać. To absolutnie tak nie działa. Natomiast nie ma sensu winić osób wokół, za to, że nie są w stanie pomóc Ci poradzić sobie z daną emocją – ta ich reakcja często jest także wyrazem bezsilności, wobec tego, co Ty przeżywasz.
W tym momencie pamiętaj, że większość osób nie radzi sobie z własnymi emocjami (niezależnie od wieku, statusu czy okoliczności), dopóki nie zaczną świadomie nad nimi pracować.
4. „Nie rób z tego problemu” (z wariantem: „nie rób scen, to nic takiego”; „nie płacz”)
To hasło często idzie w połączeniu z powyższymi i także ma być rozwiązaniem, na twoje „nadmierne” (dla niektórych) czucie. Niestety, mimo nawet dobrych chęci osób wokół, nie pomaga poradzić sobie z emocjami, a najczęściej uczy wypierania i tłumienia emocji. Często zapominamy także, że płacz, to naturalny sposób regulowania emocji. W momencie kiedy dziecko płacze, bo na przykład przewróciło się, a rodzic mówi do niego: „Nie płacz, nic się nie stało. No już, nie przesadzaj, masz, zobacz, mam jeszcze cukierka”, to blokuje proces regulowania emocji. W takich sytuacjach płacz jest często nie tyle reakcją na ból, a na nagłe przestraszenie się. A rodzic uruchamia mechanizm → udajemy, że nie ma lęku → wypieramy → kierujemy uwagę na szybkiego pocieszacza → słodycze, jako sposób radzenia sobie z emocjami. I później w dorosłym życiu łapiesz siebie z batonikiem w ręce, po ciężkim dniu pracy, albo kłótni w domu rodzinnym.
5. „Jesteś jakaś dziwna” (z wariatem: „Co ty taka dziwna jesteś”)
Jest to komunikat oznajmiający Tobie, że coś jest z Tobą „nie tak”. I często przyczynia się do ukształtowania w wysoko wrażliwej osobie przekonania o własnej odmienności, inności (w negatywnym sensie), odstawania od społecznych norm i większości ludzi. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do nadmiernej izolacji, zwłaszcza, jeżeli dany człowiek jest introwertyczny i ma skłonności do zamykania się.
Pamiętaj! Jeżeli masz wysoko wrażliwe dziecko, nie stosuj tych haseł! To nie pomaga!
Te hasła nie pomagają!
W żadnej mierze powyższe hasła nie pomagają poradzić sobie z emocjami, ani nie wzmacniają wysoko wrażliwej osoby, mimo tego, że były i są stosowane nagminne. Gdyby działały, nie byłoby wrażliwych ludzi, którzy mają trudność poradzenia sobie z emocjami.
Także raz jeszcze, te hasła:
- nie pomagają poradzić sobie z emocjami,
- nie wspierają wrażliwego człowieka,
- przyczyniają się do budowania postawy wypierania bądź unikania emocji,
- podważają poczucie wartości drugiego człowieka,
- są często używane przez osoby o innym progu wrażliwości (pamiętajmy, że ok, 80 proc. osób to NIE SĄ osoby wysoko wrażliwe),
- bywają wyrazem bezsilności ludzi wokół na to, co przeżywasz,
- są stosowane, gdy twoje reakcje emocjonalne budzą dyskomfort drugiej osoby.
Każdy ma prawo czuć to, co czuje.
Nie da się komuś powiedzieć „nie czuj tego, co czujesz” i oczekiwać, że to zadziała. Zaprzeczając temu, co czujemy, utrudniamy sobie przepracowanie emocji. (Tutaj warto zaznaczyć, że przekierowanie na nadmierne myślenie o emocjach, czyli analizowanie, „rozkminianie”…, także nie jest rozwiązaniem – blokuje na poziomie mentalnym i nie ułatwia wypuszczenia emocji).
Zapraszam Cię do przeczytania artykułu:
Co pomaga wysoko wrażliwemu człowiekowi?
Co pomaga wysoko wrażliwemu człowiekowi?
- Wysłuchanie i uznanie tego co mówi (np.: „Widzę, że to dla Ciebie trudne”)
- Danie mu przestrzeni na emocje, na wycofanie się, bez osądu
- Zrozumienie cechy wysokiej wrażliwości
Na przestrzeni lat pomagam Wam radzić sobie ze zmianą przekonań na swój temat, ukształtowanych po latach słyszenia tych i podobnych im komunikatów. Nie jest to proste i zajmuje czas.
W momencie kiedy ja pracuję z drugim człowiekiem, roztaczam bardzo duże pole akceptacji, abyś czuła się przyjęta i zaakceptowana. Daję Ci przestrzeń i uznanie dla tego co mówisz, bez osądu i bez oceny. Zawsze pracujemy także nad tym, abyś zrozumiała, jak działa twoja wrażliwość, jak masz ty konkretnie, jak możesz nauczyć się siebie, działania w szacunku do swojej energii i ciała, ale także – jak możesz nauczyć się zarządzać własnymi emocjami, bo to przy odczuwaniu tak głębokim i na wielu poziomach, wcale nie jest proste.
Aby ułatwić zrozumienie cechy wysokiej wrażliwości i zarządzanie własnymi emocjami, napisałam książkę „Praktyczny Poradnik dla Wysoko Wrażliwych Osób”
Weź odpowiedzialność za swoje emocje
Jednym z największych wyzwań dla Wysoko Wrażliwej osoby jest nauczenie się pracy z własnymi emocjami. Przy tak dużej sensytywności, emocjonalności i empatii, zrozumienie siebie samej i ułatwienie sobie uwalniania emocji bardzo podnosi komfort życia ciebie jako wysoko wrażliwej osoby, a także przyczynia się do poprawy relacji z innymi. Nie da się ukryć, ze wysoko wrażliwy, przestymulowany bądź kierujący się w stronę neurotyczności człowiek, jest trudny w relacjach z innymi ludźmi.
Jednak to Twoja praca – jako wysoko wrażliwego, dorosłego człowieka – nauczyć się odnajdywać w świecie własnych emocji.
Ja życzę Ci w tym procesie dużo cierpliwości, łagodności i wspierających ludzi wokół 🙂
Beata
Jeśli po tym artykule poczułaś / poczułeś potrzebę sesji ze mną, możesz umówić się poprzez mail: kontakt@beatamakolska.pl
bądź wysyłając sms: 509 45 82 89.
Beata
W dobie narzędzi AI uważam za istotne podkreślić, iż teksty na mojej stronie piszę sama. Może są niedoskonałe, ale są pisane prosto z serca
Natomiast zdjęcia do tekstu, o ile nie jest podpisane, że foto własne, generuję w AI. Moje zdjęcia oczywiście nie są przez AI, ja nawet filtrów nie używam 🙂


